Ci, którzy mieli już do czynienia z pracami Tone Finnanger, doskonale wiedzą jak przytulne i milusie tworzy dekoracje. Wśród nich znajdziecie przeróżne zwierzaczki w tym co najmniej kilka wersji królików. Pisałam o tym wcześniej i powtórzę - nigdzie nie jest powiedziane, że trzeba być krawcową (ja notabene nie jestem), czy posiadać specjalne zdolności. Mając szablon, chęci i cierpliwość, które towarzyszą każdemu kto para się rękodziełem, niżej opisanego królika można zrobić również ręcznie.
Post został podzielony nie ze względu na trudność wykonania tildowego królika, a obfitą ilość fotek, którą przy jego tworzeniu wykonałam. Mam nadzieję, że wraz z opisem okażą się pomocne.
Do wykonania królika przydadzą się Wam:
- tkanina na ciało (lniano-podobne, byleby się nie 'siepało')
- tkanina na ubranie (spodnie i sukienka)
- tkanina na uszy
- wypełniacz (najlepszy taki do poduszek)
- igła, nici itp
- szablon oczywiście :))
W tym poście wyjaśnię jak przygotować ciało królika. Zaznaczam jednak, że zasada jest w zasadzie identyczna w przypadku większość tildowych przytulanek. Ważne! Jeśli nie jest napisane inaczej najpierw zszywamy tkaniny, dopiero potem odcinamy niepotrzebne resztki tkaniny. Ale do rzeczy:
KROK 1:
1. Na podwójnie złożonym materiale - tkanina na ciało - (prawa strona do środka) rysujemy:
- ręce x 2
- nogi x 2
2. Na pojedynczej tkaninie odrysowujemy:
2. Na pojedynczej tkaninie odrysowujemy:
- uszy x 1 (tkanina na ciało)
Miejsca zaznaczone na szablonie linią przerywaną pozostawiamy niezszyte!
KROK 2:
Zszywamy ze sobą podwójnie złożone tkaniny czyli tułów, ręce i nogi.
Pod tkaninę na której zostało odrysowane ucho, podkładamy tkaninę dekoracyjną, która będzie widoczna jako wewnętrzna warstwa ucha . Składamy podobnie jak poprzednie elementy czyli prawą stroną do środka. Po prostu nie ma potrzeby odrysowywać ucha na obu tkaninach :).
PODPOWIEDŹ Warto wzmocnić jakoś miejsce zakończenia szwu - choćby po to przewracając na właściwą stronę, nie doszło do jego rozciągnięcia czy rozerwania. Każdy ma jakąś metodę: można robić supełek, można ręcznie wzmocnić szycie, albo - w przypadku większości produkowanych obecnie maszyn do szycia - zastosować 'bieg wsteczny' :).
KROK 3:
Odcinamy nadmiar tkaniny. Zazwyczaj tniemy ok 2-3 mm obok szwu. Wszystko jednak zależy od tkaniny jakiej używamy. Jeśli jest delikatna, włókna łatwo się rozdzielają, to lepiej zostawić większy zapas do 5mm maksymalnie. Dodatkowo zostawiamy większy zapas w miejscach niezszywanych.
![]() |
Cięcie w odległości 2-5 mm od szwu |
![]() |
Zapas w miejscu otworu |
KROK 4:
Gdy wszystkie elementy zostały wycięte, wywracamy je prawą stroną na wierzch (szwy do wewnątrz). Tylko delikatnie! Walka jest w tym przypadku niemile widziana, może bowiem dojść do rozerwania szwu. Sugeruję do tego celu wykorzystać np pałeczkę do ryżu, bądź zaokrągloną końcówkę pędzla.Ołówek z gumką również się nada, chociaż w drobnych elementach się raczej nie sprawdzi.
KROK 5:
Podobnie jak z przewracaniem, tak i wypełnianie należy przeprowadzić używając raczej rozsądku niż siły :). Nie warto też pchać nie wiadomo ile wypełniacza - robimy przytulankę - nie kamienną rzeźbę. W dotyku, części ciała maja być sprężyste i nie powinno się wyczuwać pustych przestrzeni. Nie wypełniamy też 'pod sam brzeg'.
KROK 6:
Przyszywamy poszczególne elementy - ręce, nogi i uszy. Nie ma na to jakiegoś konkretnego przepisu, jak tego dokonać. Uszy mocujemy na czubku głowy - wzdłuż tzw 'przedziałku'.
Według sugestii autorki, należy w tym momencie wykończyć królika, tj dodać oczy, nosek ewentualne cienie na policzkach. Ja jednak zostawiam ten element zawsze na koniec, by niechcący nie zabrudzić tkanin w trakcie przymiarek i mocowania ubrań. Ale o tym w kolejnym poradniku. :)
Super :) Wreszcie zobaczyłam jak to się robi... !
OdpowiedzUsuńFajnie, że dałaś szablony, może i mnie się uda "wyhodować" takiego królikasa ;)
OdpowiedzUsuńKrólik, jak się patrzy.:)
OdpowiedzUsuńA ja sobie tylko popatrzę i pokręcę głową. Kursik super, jak się tylko nauczę "przyszywać guziki" to zgłoszę się po dodatkowe rady :):):):):)
OdpowiedzUsuńBardzo pomocny kurs. Już od jakiegoś czasu przymierzam się do wykonania jakiejś Tildy a Twoje instrukcje na pewno się przydadzą:) Dziękuję również za odwiedziny i zapisanie się na candy. Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie :)
UsuńWitam, bardzo fajny tutek.Zostaje i czekam na więcej:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Witam, witam, cieszę się i pozdrawiam :)
UsuńŚwietny kurs! Moja córa dostała kiedys taka Tildę , ale była jeszcze za mała, by sie w niej zakochać. Za to ja pokochałam panią Królicę całym serduchem. Maszynę do szycia mam, ze zdolnościami szyciowymi nieco gorzej. Najbiedniej zaś z czasem. Ale mam nadzieję, ze jak pojawi sie wolna chwila, to zasiądę do tildy i wynik będzie choć w ćwierci podobny do Twoich wytycznych ;)
OdpowiedzUsuńDroga Tenshi - wielokrotnie powtarzam - szycie zabawek, jeśli ma się szablon i instrukcję jak postępować - nie wymaga zdolności krawieckich, ino cierpliwości i staranności. Owszem umiejętność obsługi maszyny do szycia się przydaje, podobnie jak umiejętność jazdy samochodem. Nie oznacza to jednak, że bez nich nigdzie nie zajedziemy :))
UsuńZ czasem faktycznie krucho - ciekawi mnie czy kiedyś przyjdzie czas, gdy będę mogła powiedzieć sobie, że mam go w nadmiarze;>?
Świetny poradnik, może wreszcie i mi uda się uszyć królika:)
OdpowiedzUsuńJa również się zebrałam i udało mi się uszyć królika. Kluczową rolę odegrał w tym szablon zapożyczony z Twojej strony. Efekty można zobaczyć tu http://lambinowo.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że mogłam pomóc. Króliczka jest zabójcza :). Życzę powodzenia w blogowej i rękodziełowej przygodzie :)
UsuńDzięki!! może i ja będę miała królika. :)
OdpowiedzUsuńznalazłam się w raju-miś,króliki,strach na wróble-o Boże ,jestem przeszczęśliwa !dziękuję <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńNie ma za co, kolejne szablony w drodze :) i najprawdopodobniej będzie to więcej królików...
UsuńInternet jest wspaniały - znaleźć informację, której się poszukuje można nawet jeżeli post napisany został w 2013 roku. Dziękuję, szukam właśnie przepisu na królika - córka sobie takiego zażyczyła a "gotowe" króliczki jej nie odpowiadają chce mieć "mamowego". Córka ma 2 latka i 3 miesiące i nie mogę jej odmówić. Biorę się do pracy :D
OdpowiedzUsuńCieszę się, że tutek się przydaje - jak zauważyłaś - mimo upływu lat . Powodzenia :)
Usuń